15.09.2014

Kasztanowiec w walce z cellulitem - CELLULITOWO


W poprzednim wpisie było o walce z cellulitem przy pomocy  Gotu Koli, dziś będzie o kasztanowcu. Kasztanowiec to nasz kolejny sprzymierzeniec w walce z cellulitem. Zanim przejdę do sedna sprawy najpierw postaram się w kilku zdaniach napisać wam o tym cudownym drzewie, które na pewno każdy zna z parków, cmentarzy i ogrodów. Kasztanowiec zwyczajny (Aesculus hippocastanum) to wysokie drzewo o rozłożystej koronie i brunatnej korze. Przepięknie kwitnie, a jego owoce – kasztany – uwielbiają zwłaszcza dzieci. Któż z nas w młodości nie robił ludzików kasztanowych? Ehh, wspomnienia…

No dobra, ale do rzeczy! W korze kasztanowca znajduje się wiele pożytecznych substancji, które mogą nam bardzo pomóc w walce z cellulitem: garbniki, glikozydy kumarynowe, saponiny. W kwiatach znajdziemy dodatkowo ogromne pokłady flawonoidów i fenolokwasów, w liściach natomiast witaminy. Jednak to nie wszystko, nasiona kasztanowca zawierają garbniki, skrobię, cukry i sterole. Kasztanowiec znajduje szerokie zastosowanie w medycynie. Wyciągi wodne i alkoholowe stosuje się w zaburzeniach krążenia, hemoroidach, żylakach, miażdżycy. Okłady z kasztanowca zaleca się na oparzenia, odmrożenia, ubytki naskórka, zapalenie naczyń włosowatych skóry. Oprócz medycyny kasztanowca lubi wykorzystywać kosmetyka. W kosmetyce także wykorzystuje się wyciągi z tego drzewa, które dodawane są do kremów, płynów, maseczek do pielęgnacji skóry. Kasztanowiec doskonale pielęgnuje skórę naczyniową, działa matująco i oczyszczająco. 
Zaciekawiłam was, czy jeszcze nie? W razie gdybyście pomyśleli, że nie to powiem wam kilka ciekawostek o tym przyjaznym drzewie...


0 komentarze:

Prześlij komentarz