26.12.2016

Szybki ratunek na lejący katar z nosa - NIEZŁE ZIÓŁKO

Ratuuunkuuu! Wstałam dziś rano z katarem i to z najbardziej upierdliwą jego odmianą. Lejący się katar z nosa to zmora, której nienawidzę. Już zdecydowanie bardziej wolę zatkany nos, jeśli oczywiście miałabym wybierać ;)
Tony chusteczek, rozgrzane do czerwoności płatki nosa, przesuszona skóra dookoła, ból, wieczne świdrowanie w nosie i kichanie po 6-8 razy pod rząd. No coś strasznego! Że też to cholerstwo musiało znowu mnie dopaść!

Ale nic to, płakać nie będziemy! Zaraz się zabieram za tego upierdliwca...



1 komentarze:

Kaprysek pisze...

O! dobrze wiedzieć ;)

Prześlij komentarz