30.01.2015

Pokitujmy dzisiaj razem - EKO-KOSMETYK


Dzisiaj - mimo że zima za oknem - wracamy do słonecznych dni. Łąk i polan pełnych kwiatów - niebieskich chabrów, czerwonych maków, rumianków, traw. Delikatnego wiaterku smagającego łany zbóż i traw, bezchmurnego nieba i lejącego się żaru z nieba. W takiej scenerii spacerując trafiasz na zacienioną polanę na brzegu lasu. Zmęczona spacerem przysiadasz na trawie, by za chwilę wygodnie położyć się na zielonej trawce. Zamykasz oczy i wsłuchujesz się w odgłosy przyrody. Ptaki ćwierkają od niechcenia, zmęczone upałem. Jednak wszędzie bez chwili przerwy słychać jeden najbardziej trwały i stały dźwięk. To bzyczenie pszczół. Wydaje się, że tylko im upal nie przeszkadza. Tylko one pracowicie z pozazdroszczenia godną systematycznością latają od kwiatka do kwiatka i zbierają nektar. I własnie dzisiaj przyjrzymy się im bliżej :)
A dokładnie ich jednemu produktowi, o którym pewnie wiele osób słyszało - jednak niewiele osób jest w stanie cokolwiek powiedzieć o jego właściwościach. Dzisiaj na tapetę idzie propolis i mam nadzieję po tym artykule szerzej zainteresujecie się kolejnym naturalnym półproduktem kosmetycznym - tym bardziej iż naprawdę warto :) Ale uprzedzam z góry - jest to produkt naturalny - więc może uczulać :D

Mam nadzieję że po tak sielankowym wstępie przebrniecie przez część teoretyczną :)

Więcej o propolisie przeczytacie klikając w odnośnik ...


0 komentarze:

Prześlij komentarz